Kilka milionów lat temu człowiek zszedł z drzewa na ziemię, a 150 lat temu poszedł na siłownię. Od kilku lat znowu wraca na drzewa-na szczęście.
Trening funkcjonalny powstał bardzo niedawno. Może dekadę temu. Jego założenia brzmią mniej więcej tak: najzdrowsza forma treningu naśladuje naturalne ruchy człowieka. Ja jakoś średnio mogłem załapać jakie to są naturalne ruchy. Dla mnie trening funkcjonalny promowany na kursach, wcale nie był taki naturalny jakby się mogło wydawać. Bardziej przypominał złagodzoną, cukierkową wersje treningu fitnessowo-siłowego niż coś faktycznie mającego związek z naturalnymi ruchami człowieka. Miałem z tym mały problem bo nie lubię rzeczy, które są dla mnie niejasne.
Na szczęście kilka lat temu natknąłem się na trening stworzony przez Erwana Le Corre. Trening zawiera w sobie elementy kalisteniki oraz Metody Naturalnej czyli Methode Naturelle autorstwa francuskiego podróżnika Georgesa Heberta. Zanim zobaczycie jak wygląda trening Erwana warto przyjrzeć się pracy Francuza. System Heberta powstał około roku 1910 w reakcji na katastrofę związaną z wybuchem wulkanu na Martynice. Hebert będący świadkiem zdarzenia, zastanawiał się później, dlaczego wiele osób, które zginęły, nie próbowało uciekać ani nawet w żaden inny sposób ratować się, pomimo że mogły. Stwierdził, że ludzie tracą naturalny instynkt ponieważ żyją w wysoce ucywilizowanych społecznościach. Postanowił stworzyć zestaw ćwiczeń mający na celu przywrócić człowieka naturze, a naturę człowiekowi. Inspiracją do tego zadania były jego własne dzieci. Hebert wykoncypował, że bawiące się dzieci odgrywają często scenariusze katastrof i bawią się adekwatnie do nich. Zauważył, że z reguły realizują trzy scenariusze:
pościg : chodzenie, bieganie, czołganie się
ucieczka : wspinanie się, zachowywanie równowagi, skakanie, pływanie
atak : rzucanie, podnoszenie, walczenie
Gdy to podsumował, znalazł ekipę do testowania swoich założeń. Idealnie nadawali się do tego żołnierze. Hebert nawiązał współpracę z marynarką wojenną Francji. Dzięki rządowym pieniądzom zbudował plac zabaw służący do treningu. Obszar ten obfitował w wieże do wspinaczki, sadzawki, tyczki, głazy, kłody , mury, itp. Rozpoczęły się treningi. A raczej rozgrywki, ponieważ sam autor systemu ćwiczeń nigdy nie używał słowa trening.
W 1913 roku odbył się sprawdzian rekrutów. Podczas Międzynarodowego Kongresu Wychowania Fizycznego wyniki testów siły, szybkości, zręczności i wytrzymałości,wskazywały, że trzystu pięćdziesięciu rekrutów osiągnęło wyniki na poziomie światowej klasy dziesięcioboistów. Program był fenomenalny. Ale zaczęła się wojna…
Program praktycznie przestał istnieć do czasu gdy książkę Heberta przeczytał Erwan Le Corre około roku 2000. Przeczytał i pomyślał, że to o to właśnie chodzi w jego własnym treningu. Następnie odwiedził odtworzony w Reims, plac zabaw z 1910 roku. To i jeszcze kilka spotkań z synem Heberta, studiowanie zapisków oraz wchłanianie filozofii stojącej za Methode Naturelle pozwoliło ją wskrzesić. Dzisiaj Erwan Le Corre mieszka w Brazylii i firmuje swoim nazwiskiem metodę MovNat. Organizuje seminaria i udziela się w środowisku paleo sportowców. Film obrazuje, to na czym zasadza się metoda. Dla mnie jest tak jakoś bardziej naturalna niż tak zwany trening funkcjonalny.
Warto na koniec zacytować słowa Georga Heberta ” O ciężarowcu albo zapaśniku nie umiejącym biegać ani wspinać się, a także o biegaczu lub bokserze, który nie potrafi pływać ani wspinać się, nie można powiedzieć, że jest silny w pełnym tego słowa znaczeniu. ”
cytat z „Urodzeni bohaterowie” Christopher McDougal 2015
Znaczniki
crossfit