Trenujących na siłowni można w pewnej kategorii podzielić na trzy grupy.
Grupa A-wcale nie wykonująca ćwiczeń aerobowych
Grupa B-wykonująca aeroby przed treningiem siłowym
Grupa C-wykonująca aeroby po treningu siłowym
Jak myślicie, która grupa zachowuje się najrozsądniej ?
Prawidłowa odpowiedź C.
Ludzie, którzy nie wykonują treningu o charakterze aerobowym narażają się na wiele schorzeń układu oddechowo-krążeniowego (o tym jednak będzie innym razem)
Dlaczego zatem wygrywa C a nie B ?
Kryterium rozstrzygające, to źródło energii i cel treningu.
Organizm ludzki(w uproszczeniu)wykorzystuje dwa źródła energii do napędzania mięśni-węglowodanów, w postaci glikogenu i wolnych kwasów tłuszczowych.
Jednych i drugich jest określona i skończona ilość-tłuszczu zawsze wielokrotnie więcej, ale dostęp do niego zaczyna się dopiero po wyczerpaniu znacznej ilości glikogenu.
Glikogen jest stale obecny we krwi(około 5 gr),w wątrobie(50-80 gr) i mięśniach(200-500 gr).
Jeśli zaczynacie od ćwiczeń aerobowych, to zużywacie glikogen z mięśni i pozostałych źródeł.
W trakcie następującego później treningu siłowego, po prostu nie macie energii na dźwiganie obciążeń, bowiem glikogen został wyczerpany już wcześniej.
Niestety, wolne kwasy tłuszczowe, które powstają z rozpadu „opony na brzuchu” nie nadają się do wykonywania wysiłków takich jak dźwiganie.
A co stanie się, gdy najpierw zrobicie trening z ciężarkami a później wejdziecie na bieżnie ?
Spalanie tłuszczu będzie szybsze i łatwiejsze, ponieważ glikogen obecny w mięśniach już zużyliście na dźwiganie.
Kolejność wydaje się zatem jasna.
źródło:
„Dieta greckiego doktora” F.A.Lindberg
„Trening z pulsometrem” J.Friel
Znaczniki
efektyspalanie
Oj tak oj tak. Ma Pan rację Panie Maćku:)
Czy pływanie klasyfikować jako trening aerobowy czy jako anaerobowy??
Zależy od tego jak pływasz..Dla większości osób jest to raczej wysiłek anaerobowy(taką osobą jestem ja). Jeżeli potrafisz płynnym tempem, bez problemów z oddechem, płynąć kilkadziesiąt minut-to będzie wysiłek aerobowy. Pływanie to specyficzna aktywność, której poświęcę inny post.
Witam, Jestem niezmiernie szczęśliwy, iż odkryłem tenże blog. Sporo przydatnych postów można tu odnaleźć. Dzięki wielkie za publikowanie postów. Będę blog odwiedzał dość cyklicznie. Masz może newsletters, bowiem coś nie mogę go znaleźć ;/Mój kolega polecił mi ten blog I powiedział, że mi się spodoba. Miał 100% racji. Ten artykuł zdecydowanie uszczęśliwił mój dzisiejszy dzień, bo szukałem informacji, które znalazłem na tym blogu ponad 2 godziny w Google. Dzięki wielkie!
To ja DZIĘKUJĘ.
Twoje słowa motywują.
Z prawej strony na górze bloga jest kanał RSS.
Kliknij ikonę a będziesz dostawał powiadomienia na maila o nowych wpisach.
Pozdrawiam
Warto dodac, ze trening kardio zaraz po treningu silowym nie powinien byc dlugotrwaly (powyzej 20min) gdyz hamuje proces anaboliczny w miesniach i negatywnie wplywa na proces regeneracji organizmu. Nieciekawa opcja, ktorym zalezy na suchej masie miesniowej. Najlepsza dla mnie opcja to nie laczenie silowni z aerobami. W tygodniu 3 dni przeznaczam tylko na trening silowy, 3 dni na aeroby (sporty walki) a 1 dzien na regeneracje (nie robie nic).
czyli jakie są najlepsze proporcje czasu poświęconego najpierw na trening siłowy a potem aerobowy, szczególnie kiedy chcemy spalić zapasy tkanki tłuszczowej? chodzi mi o efekt afterburn.
Nie spotkałem się z precyzyjnymi badaniami na ten temat, ale w moim odczuciu 3:1, na 30 min siłowego, 10 min interwałów.