Organizm ludzki to skupisko komórek, jednak szacuje się, że tylko jedna na dziesięć jest ludzka. Pozostałe, to między innymi bakterie, które w znakomitej większości zamieszkują nasze jelita.
Niestety od kilkudziesięciu lat nieświadomie zabijamy mnóstwo pożytecznych drobnoustrojów, które żyją w symbiozie z nami.
Używamy zbyt agresywnych środków czyszczących, nazbyt przetwarzamy pożywienie(paczkowanie, pasteryzacja) oraz jemy za mało surowych produktów.
Czy możliwe jest, aby gromadzenie tkanki tłuszczowej zależało w dużym stopniu o bakterii ?
Okazuje się, że TAK.
Flora bakteryjna jelit w 90% składa się z dwóch typów bakterii-Bacteroidetes i Firmicutes. Powyższe szczepy bakterii, żyją w określonych proporcjach. Dominacja jednego typu sprzyja tyciu lub chudnięciu.
Bakterie Bacteroidetes promują szczupłą sylwetkę, a Firmicutes otyłą.
Jak to możliwe ?
U osób będący na diecie niskotłuszczowej lub niskowęglowodanowej notuje się spadek ilości Firmicutes a wzrost Bacteroidetes, w porównaniu do grupy kontrolnej.
U osób tyjących występuje odwrotna zależność.
Ocenia się, że typ Firmicutes pomaga organizmowi przyswajać więcej kalorii, głównie pochodzących z węglowodanów oraz ułatwia ich transport do komórek tłuszczowych.
Po raz kolejny wychodzi na to, że nie warto się przejadać.
W niedalekiej przyszłości, napiszę jak można dbać o florę jelit.
źródło:
„Opanój swój metabolizm” J.Michaels
Znaczniki
ewolucja