Przez długi czas byłem sceptycznie nastawiony do treningu nazywanego CrossFit, na szczęście wszystko zmieniło się gdy wziąłem udział w zawodach zorganizowanych w Łodzi.
Kilka dni temu mój kolega Krzysiek zaproponował mi wzięcie udziału w weekendowym CrossFicie na terenach zielonych łódzkiego parku na zdrowiu.
Mam silną potrzebę współzawodnictwa, więc z chęcią przyjąłem zaproszenie i muszę przyznać, że uległem czarowi dyscypliny która od kilku lat zdobywa powodzenie na całym świecie i nazywa się CrossFit.
Początki
Osobą która ukuła nazwę crossFit jest Greg Glassman, były gimnastyk i właściciel małej siłowni w południowej Kalifornii.
Glassman był asystentem trenera drużyny gimnastycznej miejscowego uniwersytetu i drobnym przedsiębiorcą, którego niespokojny duch nakazywał nieustannie eksperymentować.
Po licznych przejściach i mniejszych bądź większych powodzeniach i niepowodzeniach, Glassman zamknął swoją siłownię i otworzył salę do ćwiczeń mieszanych i nazwał ją CrossFit.
Wkrótce zaczął szkolić policjantów miejscowej jednostki. Trening rekrutów policyjnych polegał na wykonywaniu ćwiczeń siłowych, lekkoatletycznych i gimnastycznych wymieszanych ze sobą w taki sposób aby ćwiczący zdobywał jak największą sprawność, szybkość i siłę.
Początek XXI wieku i rozwijający się internet dały Glassmanowi okazję do propagowania swojej doktryny treningowej za pomocą strony internetowej na której zamieszczał filmy treningowe.
Kilka kolejnych lat przyniosło CrossFitowi taką popularność, że od 2003 roku Glassman sprzedawał licencję na trenowanie CrossFitu innym klubom za 1000 dolarów.
Od 2007 ruch CrossFitowy osiągnął taki rozmiar, że zostały zorganizowane pierwsze zawody w tej dyscyplinie sportu.
Rok 2011 to czas w którym oficjalnym partnerem CrossFitu została firma Reebok i czas gdy zaczął się nowy czas dla dyscypliny zwanej CrossFit.
Pojawiła się odzież, obuwie, poradniki, sprzęt i transmisja na kanale sportowym ESPN z rozgrywek Cross’a.
Zasady.
Idea polega na tym aby w jak najkrótszym czasie wykonać sekwencję dowolnych ćwiczeń wielostawowych.
Tym samym trening CrossFit można sklasyfikować jako rodzaj treningu obwodowego.
Nie jest ważne ile ćwiczeń będzie i ile powtórzeń trzeba będzie zrobić, ważne natomiast jest to aby ćwiczenia były ciężkie i angażujące wiele dużych grup mięśniowych.
Jak można to rozumieć?
Jeśli w jednej rundzie weźmiecie 30 podciągnięć na drążku, 40 wyciśnięć 40 kg sztangi nad głowę, 50 przysiadów z 50 kg sztangą i 50 pompek a na koniec przebiegniecie 200 metrów, wszystko to zrobicie najszybciej jak wam Bóg pozwoli-to macie CrossFit.
Ot i cała filozofia.
Za każdym razem możecie wybierać inne ćwiczenia i inne ich kombinacje.
Co jest wspólne?
Ogromny wręcz nieludzki wysiłek jaki wkłada się w przeżycie takiej próby i niesamowita satysfakcja jaką odczuwa się po sprostaniu zadaniu.
Co się zmienia?
To jak myślicie o sobie później.Przestajecie być zwykłymi ludźmi, uwikłanym w codzienne sprawy a zaczynacie być zwycięzcami, których nic nie może powstrzymać 🙂
Mnie się to podoba….
Znaczniki
siłaspalaniewytrzymałość
A to Ci zmiana Maćku, mówię tak ponieważ pamiętam Twoje zdanie na ten temat jakiś rok temu gdy zapytałem 🙂 Pozdrawiam Łukasz.
Co poradzę, tylko osioł nie zmienia zdania :-))))