Dosyć często występuje potrzeba łączenia treningu siłowego z aktywnością fizyczną charakterystyczną dla innych sportów. Z reguły trening siłowy służy w takim przypadku temu, aby poprawić osiągi w sporcie, który jest przewodni dla danego zawodnika. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się jakimi regułami kierować się realizując powyższy cel, to w tym artykule przedstawię Wam dwa podejścia do tematu.
Istnieją przynajmniej dwie możliwości połączenia treningu oporowego z uprawianą dyscypliną. Jedna z nich charakteryzuje się skrajną specjalizacją w obszarze wzmacnianych mięśni, druga polega na wzmacnianiu całej sylwetki i swoistej rekompensacie w rozwoju sylwetki.
Głęboka specjalizacja ma na celu maksymalizację i optymalizację osiągnięć, odpowiedniej grupy mięśniowej a czasami niemal pojedynczego mięśnia. Cel tego rodzaju realizowany jest poprzez specyficzny i względnie jednostajny trening, określonej grupy mięśniowej. Przykładowo, kolarze trenują intensywnie mięśnie ud, wykonując przysiady, prostowanie siedząc i uginanie leżąc. I tyle.
Nie wykonują ćwiczeń na górną albo środkową część ciała, bo dbając o ponadprzeciętne osiągnięcia, niwelują zbędną wagę ciała. Innymi słowy, jeśli jakiś mięsień nie napędza roweru, to jest zbędny. Znałem kiedyś biegacza, któremu trener zabraniał ćwiczyć mięśnie antagonistyczne do tych, które biorą udział w unoszeniu nogi (mięsień biodrowo-lędźwiowy). Niby ok, ale mój znajomy poza niezłymi czasami na średnich dystansach, dosyć intensywnie się garbił. Trening wyspecjalizowany w ten sposób ma pewną zaletę oraz istotną wadę. Zaleta polega na tym, że ćwicząc mięśnie, które są najistotniejsze w danym sporcie, szybko i znacznie podniesiecie swoje możliwości w tej dziedzinie. Wada jednak jest taka, że jednostajny wysiłek fizyczny deformuje sylwetkę. Z początku dochodzi do nierównowagi statycznej mięśni, a w późniejszej fazie do deformacji sylwetki.
Podejście odwrotne wydaje się ewidentnie lepsze pod kątem zdrowotnym, jednak nie tak dobre z punktu widzenia rezultatów krótkoterminowych. Polega na ćwiczeniu mięśni zaangażowanych w sporcie przewodnim oraz grup antagonistycznych do nich. Tym samym poprawie ulegają mięśnie gwarantujące osiągnięcia w danej dziedzinie a poza tym nie dochodzi do deformacji sylwetki. Jest to podejście bezpieczne i sensowne. Zapewnia zarówno polepszenie osiągnięć sportowych oraz zachowanie zdrowia.
Jeśli mogę Wam cokolwiek zasugerować, to w swoim treningu siłowym, dbajcie o całościowe trenowanie ciała, nawet jeśli „nogi” nie będą Wam do niczego potrzebne. Nie tylko będziecie zgrabniejsi, ale także zdrowsi. Aby wszystko miało ręce i nogi, zastanówcie się które mięśni są głównymi w Waszej dyscyplinie a które realizują ruch przeciwny. Następnie trenujcie jedne i drugie, nie zapominając o rozciąganiu.
Znaczniki
stretchingtrening
Witam.
mam dwa pytania, od 2 tygodni ćwiczę siłowo w domu-hantle ( mam 30 lat) wcześniej kompletnie nic nie robiłem ( może kiedyś parę lat temu),ale mięśni generalnie brak( głównie problem z brzuchem). ćwiczę co drugi dzień wszystkie partie mięśni po 2-3 serie ( widzę, że idę do przodu z sylwetką) natomiast moje pytanie brzmi,chciałbym pozbyć się tłuszczu nie tracąc przy tym mięśni, co mam robić?? Pierwsze pytanie : czy mogę w ciągu dnia ćwiczyć siłowo a potem wieczorkiem biegać ?? Drugie pytanie : jeżeli bym nie chciał biegać to jakie ćwiczenia na spalanie tłuszczu mogę robić w domu tuż po siłowym?? zależmy mi na fajnej rzeźbie, dobrej sylwetce.