Możesz zrobić nawet milion brzuszków wykonując „szóstkę Weidera” i nawet na milimetr nie zbliżyć się do posiadania ładnego brzucha.
Nie wierzysz? To czytaj dalej.
W ciągu mojej pracy na siłowniach, pytanie o to czy tzw.”szóstka Weidera” działa, usłyszałem mnóstwo razy.
Weźcie sobie do serca moją odpowiedź.
Jeśli chcecie mieć widoczny „sześciopak” na brzuchu, „szóstka Weidera” pomoże wam w tym tak samo, jak pięciolatek w prowadzeniu samochodu.
Czemu tak uważam?
Składają się na to trzy powody.
Pierwszy z nich, wiąże się z ilością tkanki tłuszczowej w organizmie.
Szanowni ćwiczący, nie istnieje coś takiego jak miejscowe usuwanie tkanki tłuszczowej(wyjątek stanowi odsysanie tłuszczu)
Jeśli ćwiczycie klatkę piersiową albo uda, to nie znaczy że tkanka tłuszczowa z tych rejonów zniknie.
To samo dotyczy brzucha.
Tkanka tłuszczowa jest usuwana niemal równomiernie z całego ciała.
Na samym końcu znika właśnie z rejonów talii i ud, co jest uwarunkowane sukcesem ewolucyjnym jaki odniósł człowiek.
Drugi powód z jakiego „6W” nie działa jest związany z tym, że mięsień brzucha, jak każdy mięsień w naszym ciele, po wykonanej pracy wymaga regeneracji. Trenowanie to właśnie praca, zatem później potrzeba czasu aby się zregenerować. W systemie „6W” ćwiczy się brzuch codziennie, a dodatkowo każdorazowo zwiększa się intensywność. Więc proszę mi powiedzieć, kiedy mięsień brzucha ma się zregenerować?
Sceptycy powiedzą, że mięsień brzucha regeneruje się w ciągu 24h. Nie jest to prawdą. Długość regeneracji uzależniona jest od kilku czynników i w żaden sposób nie można powiedzieć, że zawsze jest to jedna doba. A teraz powiedzcie mi, co dzieje się z mięśniem, który jest przetrenowany?
Zanika i słabnie.
I ostatni dowód, na nieskuteczność „6W”.
Jestem pewien, że wielu z was nie wie, że wielu zawodników którzy uprawiają kulturystykę na poziomie startowym, wcale lub bardzo rzadko ćwiczy mięśnie brzucha.
Dlaczego?
Bo mięsień brzucha, tak samo jak każdy mięsień posiada szerokość, długość i grubość.
W wyniku treningu, mięśnie brzucha oprócz tego, że się wzmacniają to również rosną czyli powiększają swoją objętość.
Oczywiście w wyniku funkcji jaką mięsień brzucha pełni i jego budowy nie powiększa się on tak drastycznie jak np. czworogłowy uda, jednak się powiększa.
Właśnie dlatego żadnej kobiecie z wąskimi biodrami nie zalecam, robienia tzw.skosów brzucha.
Właśnie z tego powodu niektórzy kulturyści nie ćwiczą brzuszków-w końcu chodzi o wielką klatkę i wąski pas!
Jeśli ktoś z was, zdoła zregenerować brzuch w ciągu 24, to najprawdopodobniej zwiększy rozmiar swojego brzucha ćwicząc „6W”.
Podsumujmy.
Tłuszczu nie spalisz, więc mięśnie nie będą widoczne, brzuch powiększysz albo uczynisz go słabszym.
Bierz zatem się do roboty i machaj swoją „szóstkę Weidera” a potem zapytaj:
Gdzie mój „sześciopak”?
źródło:
Maciej Krysiak
Znaczniki
efektyewolucjaspalanie
to po co jest a6w ?
Mówiąc szczerze, nie wiem jak Ci odpowiedzieć na to pytanie.
Może komuś innemu przyjdzie do głowy odpowiedź, lepsza niż moja.
Wydaje mi się, że ktoś, kiedyś wymyślił „a6w”, ale nie zastanowił się nad celowością takiego schematu ćwiczeń, może kogoś wyobraźnia poniosła-cholera wie 🙂
Może nie działa jako ‚spalacz’ tłuszczy z brzucha, ale jak ktoś chce sobie wyrzeźbić mięśnie to jako trening powinna być ok, czy też nie?
Zawsze możesz spróbować, ale ja nie jestem przekonany za bardzo.
Rozmawiałem z wieloma osobami, które „próbowały” zrobić „a6W” i cały system ukończyły jedynie dwie.
Oprócz czystej satysfakcji z konsekwentnego działania, nie wskazali na super skuteczność „a6W”.
Spróbuj, nie jest to jakaś ogromna inwestycja-wystarczy kawałek podłogi i kilkadziesiąt dni systematyczności.
Korzyść ogromna, bo przekonasz się na własnej skórze.
Ja jeszcze jestem za tłusty:) Ale kiedyś na pewno spróbuję.
Czy to by oznaczało, że taki człowiek jak Joe Weider się mylił?
Obawiam się że taki człowiek jak Joe Weider nigdy by nie wymyślił czegoś takiego jak „a6W” i nawet nie ma pojęcia, że coś takiego w Polsce funkcjonuje.
W moim mniemaniu „szóstka Weidera” to pomysł, który rozpowszechnił się na zasadzie marketingu wirusowego.
Zacząłem ćwiczyć prawie 20 lat temu i przez cały czas miałem kontakt z czasopismami branżowymi.
Pismo „Muscle and Fitness” było stworzone i wydawane przez braci Weiderów i ani razu nie znalazłem w którymkolwiek egzemplarzu wzmianki o „a6W”, a nadal mam w domu sporo sztuk z okresu 20 lat.
Dodatkowo polecam obejrzeć króciutki film z Robertem Burneiką odpowiadającym na pytanie co myśli o „a6W”. Hardcorowy koksu jest postacią kontrowersyjną, ale na pewno nie jest dyletantem w dziedzinie treningu http://www.youtube.com/watch?v=Ap84Jug8Fzo
Tak pytam z ciekawości – w sumie nigdy żaden trener, którego szanuje nie polecił „a6w”.
Myślę, że cały „sekret” „6” chyba polega na tym, że systematycznie robisz trening brzucha i ciągle podnosisz ilość powtórzeń i serii i każde inne ćwiczenia na tą partie ciała robione równie regularnie i „z przyłożeniem” trenowane przyniosą podobne rezultaty.
A co do Burneiki- ja tam go lubię. Ma swój urok – znalazł lukę na rynku i to całkiem sporym i niech chłopaczyna korzysta.
to w takim razie co robic zeby spalic tluszcz na brzuchu??:)
Trzeba w całym organizmie spalić nadmiar tkanki tłuszczowej.
Robi się to łącząc odpowiedni sposób jedzenia, który jest NAJWAŻNIEJSZY z prawidłowo dobranym treningiem i regeneracją.
To ja mam w takim razie inne pytanie.
Jaki zestaw ćwiczeń doradziłbyś żeby wyrzeźbić mięśnie brzucha, żeby właśnie uzyskać ten sześciopak? Jakie ćwiczenia uważasz za skuteczne i jaka według Ciebie powinna być ich częstotliwość. Zakładamy że osoba nie ma już dużo tkanki tłuszczowej w organizmie.
Z góry dzięki za odpowiedź
Trochę już zacząłem pisać w odpowiedzi na Twoje pytanie, ale….zrobię o tym artykuł w ciągu najbliższego tygodnia.
pozdrawiam
Tak czytam ten artykuł i się zastanawiam, ze w takim razie gdybym chciała mieć taki 6-pak i żeby ładnie wyglądał to nie powinnam ćwiczyć 6w bo ogólnie ja jestem szczupła jak nie wychidzona po ciąży przy 165 cm wzrostu 46kg. To w takim razie co powinnam?
Wystarczy jeśli będzie Pani 2-3 razy w tygodniu ćwiczyła brzuch, wykonując 3-4 ćwiczenia podczas jednej sesji treningowej. Nie ma magicznych recept. Niestety.