Jeśli myślisz, że trening na siłowni redukuje stres, to może się okazać, że jesteś w głębokim błędzie.
Przyzwyczajeni jesteśmy myśleć, że po zrobieniu treningu na siłowni lub gdziekolwiek indziej, będziemy zrelaksowani jak buddyjski mnich.
Taki sposób myślenia jest obiegowy i często…nieprawdziwy.
Ćwiczenia fizyczne mogą znacznie podnieść subiektywnie odczuwany poziom stresu i zwiększyć poziom frustracji.
Abyście zrozumieli jak to możliwe i w jakich warunkach dochodzi do omawianego zjawiska, musicie dowiedzieć się o dwóch uzupełniających się teoriach psychologii społecznej.
Pierwsza z nich to dwuczynnikowa teoria emocji-Stanleya Schachtera, a druga to „błędne określanie źródeł pobudzenia(missatribution of arousal)” Arthura Arona i Donalda Duttona.
Trzej wymienieni powyżej badacze udowodnili, to, że ludzie bardzo często mylą się podczas interpretacji źródeł swoich emocji.
Nie potrafimy dostrzec tego, że na intensywność i przebieg naszych emocji ogromny wpływ mają wewnętrzne, fizjologiczne czynniki, takie jak szybkość bicia serca, ciśnienie krwi lub temperatura ciała.
Jaki ma to związek z ćwiczeniami?
Jeśli wasze procesy fizjologiczne ulegną przyspieszeniu, skala przeżywanych emocji ulegnie uwypukleniu, czyli jeśli zdenerwowany rozpoczniesz swój trening i będziesz przeżywał negatywne emocje w trakcie ćwiczeń, to po ich zakończeniu będziesz jeszcze bardziej zły.
Co więcej jeśli zaczniesz trening zrelaksowany, ale w jego trakcie coś Cię zdenerwuje, to są duże szanse na to że, zezłościsz się bardziej niż w innych(nietreningowych) warunkach.
Powyższa zależność tłumaczy w pewnym stopniu zaciekłość niektórych graczy piłki nożnej, koszykarzy lub tenisistów podczas rozgrywek.
Wnioski
Jeśli przychodzisz na trening i w głowie masz „pracę lub płaczące dzieci” to szanse na zdrowe odprężenie słabną.
Gdy ćwiczysz, oczyść swój umysł ze wszystkich intensywnych emocji-no może z wyjątkiem tych zdecydowanie pozytywnych.
źródła:
„Psychologia społeczna” E.Aronson,T D.Wilson,R M.Akert
Znaczniki
ewolucjamotywacjastres